×

20 sierpnia 2012

PERI POWITAŁO EMERYTÓW Z OTWARTYMI RAMIONAMI!

Zdjęcie z PERI.jpeg Konfrontacja wspomnień z rzeczywistością dla niektórych osób z 26 osobowej grupy członków PZERiI w Kolonowskiem 07.08.2012r była szokiem. Dlaczego? Otóż już tylko nieliczni mieszkańcy pamiętają, ze w 1935 r. lub 1936 r. bogaty mieszkaniec Fosowskiego, Thomas Sklorz, kupił byłe pomieszczenia odlewni żelaza, tzw. Giseryję, i uruchomił stolarnię, która funkcjonowała do czasów II wojny światowej.

W 1950 r. lub 1954 r. powstała stolarnia "Mewa", która należała do OPBP nr 1 w Opolu. Pracowało w niej wiele osób z terenu naszej gminy. Produkowano stolarkę otworową, meble biurowe oraz wyposażenia szatni dla pracowników.

W latach 90. OPBP nr 1 nawiązało współpracę z niemiecką firmą PERI GmbH Schalung wad Geruste i tym sposobem zniknęła nazwa " Mewa", a rozpoczęła produkcja dźwigarów typu VT-20 jako elementów deskowań systemowych oraz produkcja stożków betonowych, które służą do uszczelniania.

Od 4 grudnia 2000 r. stolarnia stała się własnością firmy PERI GmbH z siedziba w Weisenhorn k. Ulm. Stolarnia otrzymała nazwę PERI Zakład Produkcyjny Fosowskie. Wraz ze zmianą nazwy nastąpiły też powolne zmiany w produkcji. Zrezygnowano z produkcji dźwigarów, które żółciły się na placu składowym niczym słoneczniki, zaczęto natomiast produkować stożki betonowe, podpory PEP 20-500, płyty, rusztowania, podesty przejściowe i włazowe. Elementy składowane na placu przy zakładzie wyglądały niczym stalowe magnolie.

W bardzo ciekawy sposób całą historię zakładu opowiadał z-ca kierownika, pan Dariusz Szczakiel. Oprowadził emerytów po całym zakładzie. Udzielając wyczerpujących informacji podkreślił, iż dewizą zakładu jest "BEZPIECZEŃSTWO i JAKOŚĆ", zwiedzający dodali do tego jeszcze "ŁAD i PORZĄDEK".

Zakład miał w planach perspektywę budowy nowej hali, niestety kryzys pomieszał szyki. Jest działka, czeka na lepsze czasy. Dużo mamy do zrobienia, a dużo zostało zrobione - poinformował nas p. Dariusz.

Emeryci z całego serca życzą realizacji planów. Ci, którzy nie byli, niech żałują, bo naprawdę warto było przyjechać. We wrześniu przed emerytami zwiedzanie kolejnego zakładu - KOPGARD-u - przedsiębiorstwa o równie ciekawej historii.

×

Wyszukaj w serwisie